Nr 4 (100) 2014
październik - grudzień
OPINIE

Sekretny urok rzeźby

Krystian Truth Czaplicki został zaproszony przez CSW Łaźnia w Gdańsku, by zrealizować pracę w przestrzeni publicznej w ramach Galerii Zewnętrznej Miasta Gdańska. Artysta wywodzi się z wrocławskiego środowiska artystycznego,

Agata Nowosielska

Krytyk sztuki, publikuje teksty o sztuce współczesnej.

Agata Nowosielska

DOLNE MIASTO. Instalacja Czaplickiego urzeka odbiorcę od pierwszego z nią wzrokowego kontaktu. Prostota instalacji, której forma przybrała kształt wędki lub podbieraka była jej siłą. Prosta stalowa rurka i okrąg znajdujące się na jej końcu zanurzone w wodzie za pomocą obciążenia sprawiły wrażenie, jakby osoba wędkująca pomagała sobie jeszcze bardziej zaawansowanym sprzętem rybackim. Praca odniosła się bezpośrednio do miejsca, które wybrał artysta. Odpływ Motławy przy bastionie Reduta Wyskok to miejsce na mapie dzielnicy Dolne Miasto uczęszczane przez wędkarzy, miejsce spacerów, gdzie można odpocząć przy trzcinach nasłuchując ich szumu na wietrze.

Nieinwazyjna instalacja Czaplickiego, która z pozoru wydaje się być minimalistyczna na wyrost była bardzo trafną realizacją. Zarówno forma wędki jako ukłon ku mieszkańcom okolic bastionu, jak i przemyślany minimalizm w odniesieniu do charakteru dzielnicy, to wszystko wskazuje na dojrzałość artysty. Dlaczego minimalizm jako pozytywny znak w sztuce Czaplickiego? Dzielnica taka, jak Dolne Miasto, skrupulatnie rewitalizowana, odnawiana, gentryfikowana przestaje z wolna być zaciszem dla swoich mieszkańców. Sztuka Czaplickiego nie była skierowana ku historii tych wszystkich pięknych przedwojennych kamienic, ani nie była dialogiem z architekturą lat 90. Czaplicki zdecydował się na prosty krok - nawiązanie kontaktu z mieszkańcami; instalacja była wyjściem naprzeciw zwykłym ludziom. I bardzo dobrze, że ciekawi efektu próbowali dotknąć pracy. Wernisaż i odsłonięcie rzeźby miało miejsce 19 lipca, zaraz potem odbył się koncert zespołu Asia i KotySonia pisze piosenki - lato i ludzie wypoczywający przy muzyce, atmosfera wakacyjna - to wszystko utwierdza w przekonaniu, że rzeźba Krystiana Trutha Czaplickiego znalazła się w dobrym otoczeniu, spełniła swoją rolę komentarza, wkrętu, trójwymiarowej interwencji w przestrzeń publiczną.

Życie w gruncie rzeczy nie jest komiczne1). Rzeźby i miniaturowe interwencje Czaplickiego można spotkać w dzielnicy Krzyki we Wrocławiu. Z tą okolicą artysta bardzo lubi „współpracować" na płaszczyźnie sztuk wizualnych. Często potraktowane z humorem, wszystkie instalacje artysty w sposób nieinwazyjny wpisują się w daną przestrzeń. Przez niektórych zaszufladkowany jako twórca streetartu, sam Czaplicki raczej preferuje odniesienie do pojęcia objet trouvé2) w duchu Marcela Duchampa, ojca tego pojęcia. Rzeźby Czaplickiego przypominają efemeryczne akcje Brytyjczyka Martina Creeda, w sposób subtelny zmieniają czy komentują charakter danej przestrzeni. Na gruncie polskim rzeźby Czaplickiego mogą odnosić się do wystawy 21 przedmiotów Andrzeja Matuszewskiego z 1968 roku w galerii odNOWA w Poznaniu3). Na tamtą ekspozycję składały się przedmioty codzienne, które artysta pomalował na czerwono, pozbawiając je pierwotnej funkcji. Nie bez przyczyny piszę o poznańskiej wystawie z lat 60. Artysta nawiązuje swoimi działaniami trochę do tradycji objet trouvé na polskim gruncie. Powoli też przemieszcza się z otwartych miejskich przestrzeni do white cube. Oswajanie subwersywnej sztuki w przestrzeniach galerii to kolejna strategia wrocławskiego artysty.

Zwrot ku galerii jako przestrzeni, w której zaistnieć mogą interwencje „wyjęte" ze struktury miasta, jest tendencją powszechną. Czaplicki zdaje się tej tendencji wchodzenia w dialog z oficjalną polityką galerii  ustępować. Nie jest to pejoratywne. Jego konstruowana „na dziko" sztuka, która wrastała w surowy polski pejzaż jest już oswojona w white cubie i nikt nie przejdzie koło niej obojętnie.

Pozostaje pytanie, do jakiego stopnia, do jakiej formy przestrzennej dąży artysta? Pytanie retoryczne. Skoro naturalny bałagan polskiej architektury i zniszczony przez totalitaryzm pejzaż danego miasta sprzyjał drobnym i błyskotliwym interwencjom Trutha, to jak długo wytrwa on w roli subtelnego obserwatora i komentatora „zastanych' sytuacji w przestrzeni publicznej?

Wierzę, że Krystian Truth Czaplicki poradzi sobie z każdą sytuacja przestrzenną, ponieważ dotychczasowymi realizacjam udowodnił swoją przenikliwość jako artysta.

 

1) Krystian Truth Czaplicki, tytuł jednej z prac zaczerpnięty z bloga artysty; krystiantruthczaplicki.blogspot.com

2) http://www.dwutygodnik.com/artykul/3846-nie-jestem-streetartowcem.html

3) Piotr Piotrowski, Znaczenia Modernizmu, st.151, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2011

 

cover