Nr 4 (100) 2014
październik - grudzień
INTERPRETACJE

Deska, triki i życie

Deskorolka, najistotniejszy, najbardziej charakterystyczny, immanentny element wizualny kultury skateboardingowej, stała się górnym tematem wystawy „Deska, triki i życie" Arkadiusza Karapudy i Aleksandra Ryszki.

Malwina Domagała

Historyk sztuki, krytyk, doktorantka na Uniwersytecie KSW w Warszawie. Publikuje teksty o sztuce współczesnej.

Malwina Domagała

„CO TO JEST DESKOROLKA?", to pytanie pochodzące z kultowego w środowisku deskorolkowców filmu Kuby Perzyny z 1996 r., z którego zaczerpnięto tytuł wystawy. Odpowiedź brzmi: „Sposób na życie". Dla artystów, będących skaterami, deskorolka stanowiła symbol ich młodości, czasu, w którym poznawali świat w różnych jego aspektach, powstawały marzenia, ponosili klęski, uczyli się wytrwałości, myśleli o wyborze własnej drogi życiowej.

Środowisko deskorolkowców tworzące się w kręgu kultury niezależnej kształtowało światopogląd, styl życia i wybory estetyczne artystów, którzy dorastali w okresie transformacji ustrojowej lat 90. W tamtym czasie młodzi artyści poszukiwali własnego sposobu życia, jednocześnie czegoś wspólnego dla ich pokolenia, ale też identyfikacji ze swoimi rówieśnikami z poza kraju poprzez muzykę, filmy, modę i sztukę. Dla tych artystów deska była synonimem swobody, indywidualizmu, amerykańskiego stylu życia kojarzonego z wolnością. Arek Karapuda wspomina: „Związek z subkulturą deskorolkową naznaczył moją młodość i w zasadzie skrystalizował moje podejście do życia. Skate till you die - tak brzmiał napis na jednej z moich pierwszych desek. Od tamtej pory wszystko, czym miałem się zajmować, robiłem na 100% albo wcale. Być może to cecha charakteru, ale ja, na własny użytek, wolę pamiętać, że to hasła deskorolkowe ukształtowały w jakimś sensie mój światopogląd - przynajmniej na tamten czas. Ponadto to właśnie dzięki deskorolce poznałem zdjęcia i filmy Larry'ego Clarka, malarstwo Eda Templetona, muzykę The Sonic Youth czy fascynacje jazzowe Chrisa Pastrasa czy Stereo Sound Agency. Dla mnie deskorolka nieodzownie łączy się z latami dziewięćdziesiątymi, a cały ten czas był dla mnie tym najważniejszym okresem, kiedy to kształtował się mój gust estetyczny".

Deskorolka używana w przestrzeni publicznej i skate spots - obszary miasta, eksploatowane przez skaterów wykorzystujących rozległe przestrzenie i elementy architektury jak murki, krawężniki, gładkie powierzchnie płyt czy balustrady, na wystawie pokazywane są w specyficzny sposób, z perspektywy najbliższej, wynikającej z przełożenia własnych doświadczeń artystów i wspomnień bycia skaterami w obszar sztuk wizualnych, na różnorodne media jak malarstwo, fotografię, video czy instalację. Prace Karapudy i Ryszki stanowią swoisty rodzaj zapisu dawnego stylu życia, reminiscencję przeszłości. Artyści rejestrują rzeczywistość fragmentarycznie, tworzą nieostrą, ale rozpoznawalną wizualizację miejsc, ludzi i zdarzeń. Aleksander Ryszka w czasie pracy nad cyklem obrazów malarskich posługiwał się filmami i zdjęciami deskorolkowców z własnego archiwum, zaznaczając, że: „.Był to rodzaj swoistej pracy archeologicznej, próby wiernego odtworzenia miejsc, które nie tylko służyły do jazdy na desce, ale przede wszystkim łączyły i kształtowały pokolenia młodych ludzi. Nie maluję obrazów, które wynikają z obserwacji rzeczywistości w sensie stricte wizualnym. Coraz mniej interesuje mnie kolor, który traktuję jako fakt malarski, a nie inspirację. Strona formalna jest końcem obrazu, a nie początkiem".

Koncepcja wystawy zbudowana wokół subkultury deskorolkowców, w interesujący sposób porusza różnorodne kwestie związane z tworzeniem się relacji i więzi międzyludzkich w obrębie określonej grupy mającej wspólne zainteresowania, z identyfikacją pokoleniową. Obrazy malarskie Ryszki utrzymane w zawężonej, przygaszonej tonacji barwnej szarości, filetu, ugru czy zieleni, pokazują miejsca i hasła ważne dla deskorolkowców, ale ich nieostrość, monochromatyczność wskazuje na czas miniony, zaledwie wspomnienie. Karapuda natomiast dodatkowo zwraca uwagę na ważny aspekt wyczynów skaterów, którzy w trakcie wykonywania efektownych trików deskorolkowych wzbudzają podziw, ale ryzykują narażając się na bolesne kontuzje, na autodestrukcję.

Arkadiusz Karapuda, Aleksander Ryszka, „Deska, triki i życie", Galeria Wizytująca, Warszawa, październik-listopad 2014.

cover