Nr 2 (82) 2010
kwiecień - czerwiec
WYDARZENIA

Granice płci

Jak zmieniał się wizerunek kobiety i mężczyzny w sztuce Europy Wschodniej, zarówno sposób ukazywania ciała, jak i postrzeganie ról płciowych? – próbą odpowiedzi na te pytania stała się nowatorska wystawa zaprezentowana w Galerii Zachęta.

Agnieszka Maria Wasieczko

Ur. 1974. Historyk sztuki, krytyk, publikuje teksty o sztuce współczesnej.

Agnieszka Maria Wasieczko

ZNACZENIA TEJ OSZAŁAMIAJĄCEJ ROZMACHEM EKSPOZYCJI o podtytule Kobiecość i męskość w sztuce Europy Wschodniej, powstałej z inicjatywy Fundacji ERSTE, nie sposób przecenić. Jej kurator, dr Bojana Pejlić, wraz z współpracującym z nią, międzynarodowym zespołem badawczym, zebrała unikalny materiał, w którym jako pierwsza podniosła kwestię tożsamości artystów krajów byłego bloku wschodniego. Na wystawie znalazły się reprezentujące wszystkie media sztuki, dzieła blisko 200 artystek i artystów z 24 krajów, które mają za sobą dwojakie, traumatyczne doświadczenia komunizmu oraz transformacji ustrojowej po upadku Muru Berlińskiego. Wszystkie wypełniły całość przestrzeni ekspozycyjnej Zachęty, którą podzielono na 15 działów tematycznych, ujętych w 3 duże części. Wyłonił się z nich wielowątkowy, w dużej mierze - dotąd nieznany obraz półwiecza sztuki wschodnioeuropejskiej.

Powojenną sztukę socrealistyczną, którą odsłoniła pierwsza część wystawy,  Socjalistyczna ikonosfera, zdominowały wizerunki heroicznych „bohaterów i bohaterek pracy", którzy „ramię w ramię" budują nowe, komunistyczne państwo bez podziałów płciowych. Kobiety przejęły zawody dotychczas zarezerwowane dla mężczyzn, co ukazał choćby Łotysz, Michails Kornetskis (obraz Dalej, dziewczęta, 1959), a z polskich artystów - Wojciech Fangor (Postaci, 1950) i Aleksander Kobzdej (Podaj cegłęCeglarki; oba z 1950). Jednak ta utopijna wizja nakreślona przez przywódców ówczesnych reżimów okazała się złudna, gdyż mimo pozornego wyzwolenia kobiet kwestii „kobiecej" nie rozwiązano. W oficjalnej sztuce socrealistycznej było jedynie miejsce dla rodziny heteronormatywnej, lecz artyści przeciwstawiali jej sferę domową i prywatną. Po upadku komunizmu w 1989 roku zrewidowali historię. Na wystawie zwróciły uwagę prace artystów z byłej Jugosławii, jak choćby Chorwatki, Sanji Iveković, która swój cykl fotografii Gen XX (1979-2001) poświęciła partyzantkom i działaczkom antyfaszystowskim. Czczone w czasach komunizmu, po 1989 roku popadły w całkowite zapomnienie.

W latach 70. i 80., którym poświęcono drugą część wystawy, Negocjowanie przestrzeni osobistych, artyści i artystki zajęli się swoją prywatnością - jedyną dla nich dostępną sferą wolności. Centralne miejsce zajął wówczas akt kobiecy, któremu przyjrzano się z nowej perspektywy. Podobnie, jak na przykład, Marina Abramović w swym wideo Sztuka musi być piękna, artystka musi być piękna (1975) zerwano z kliszą biernej kobiecości. Artystki zawłaszczyły dla siebie autoportret, a na macierzyństwo spojrzały szczerze, nieheroicznie (Izabela Gustowska, obiekt Ofiara I - z cyklu Względne cechy podobieństwa, 1989-90). Podważono też stereotypowe wzorce męskości.

Transformacja ustrojowa, której poświęcono trzecią część wystawy, Postkomunistyczne krajobrazy płciowe, przyniosła masowe bezrobocie oraz pauperyzację znacznej części społeczeństwa, a zwłaszcza - kobiet. Wtedy też zrodziła się „sztuka krytyczna". Artyści poddali dekonstrukcji nie tylko renesans ideologii nacjonalistycznych i neokonserwatywnych, ale też nowy, kapitalistyczny porządek społeczny. Świeżo wskrzeszony patriarchat zredukował kobietę do roli  matki - reproduktorki i zamknął ją w domu, dlatego sferze prywatnej nadano znaczenie polityczne (Elżbieta Jabłońska, Supermatka, 2002; Ałła Georgiewa, Alla's Secret, 2000). Po 1989 roku rewizji poddano również podmiotowość kobiety, która coraz częściej jawi się jako spektakl i maskarada. Wreszcie - twórcy, których prace można było obejrzeć w tym dziale - krytycznie przyjrzeli się prostytucji, handlowi kobietami i pornografii (Imre Gabor, Ona jest moją żoną od 1992 (Do miłości, do pieprzenia, do śmierci), 2002, czy Eva Filova, Bez różnicy, 2001).

Wszystkie prace z Europy Wschodniej - na wystawie w Zachęcie odebrane przez widzów o innych doświadczeniach niż tych z kręgu zachodnioeuropejskiego - zyskały nowy kontekst, dlatego pytanie, na ile przykładanie do sztuki z krajów postkomunistycznych miar stworzonych dla sztuki Zachodu jest uzasadnione, a na ile to tylko kolejna forma kolonizacji - długo pozostanie bez odpowiedzi.

 „Płeć? Sprawdzam! Kobiecość i męskość w sztuce Europy Wschodniej", Narodowa Galeria Sztuki Zachęta, Warszawa,  marzec-czerwiec 2010.

 

cover