Toruńskie Centrum Sztuki Współczesnej dołączyło niedawno do grupy „festiwalowych inicjatorów”. W krajobrazie polskiego ruchu artystycznego tylko w ostatnim dziesięcioleciu pojawiło się sporo imprez, w których łączy się wystawy tematyczne z przeglądami, spotkaniami i warsztatami.
CENTRUM SZTUKI WSPÓŁCZESNEJ ZNAKI CZASU postawiło na animację. Pole widzenia to druga, po CoCArt Music Festival cykliczna impreza jaką firmuje ta instytucja. Tegoroczna II edycja festiwalu została zrealizowana pod hasłem „festiwal animacji i nowych mediów", zastępując zeszłoroczne multimedia. Zmiana raczej trafna z uwagi na obszerność i definicyjną niejednoznaczność słowa „multimedia", nadal jednak za mało precyzyjna by ostatecznie określić istotę festiwalu. Animacja zajmuje w nim jednak ważne miejsce, bowiem to jej dedykowane są dwa konkursy wpisane w formułę festiwalu: konkurs główny oraz Projekt 329 dla młodych twórców, którego nazwa nawiązuje do proporcji ekranu 32x9 (kompozycja panoramiczna), do których animacje muszą się dopasować. W tej propozycji chyba najwyraźniej zarysowała się formuła festiwalu. O ile bowiem jego hasło przewodnie w kontekście programu zdradzają niepewność kuratora co do wyboru wiodącej dyscypliny, o tyle poszukiwanie nowych konwencji „ruchomych obrazów" oraz alternatywnych miejsc ich prezentacji są propozycją intrygującą.
Dobrym przykładem jest w tym kontekście twórczość Zbigniewa Rybczyńskiego, którego wystawa Traktat o obrazie uświetniła program festiwalu. Trudno bowiem zaliczyć twórczość tego artysty do jednego, konkretnego gatunku, bo chociaż filmem Tango zdobył on Oskara w kategorii za najlepszy krótkometrażowy film animowany (1983), to jego twórczość nie wynika z zainteresowań animacją, lecz raczej z chęci wykorzystywania nowych możliwości filmowych oraz odkrywania za pośrednictwem różnych technik i technologii tego co nie jest możliwe w normalnym oglądzie. Prezentowane na wystawie dzieła Rybczyńskiego: filmy i teledyski są eksponowane w zapętlonej konwencji wideo-instalacji. I właśnie ten układ, spowodował, iż znane dotąd z sal kinowych lub MTV dzieła zmieniają swój wyraz. Ta nowa dla dzieł Rybczyńskiego konwencja nie jest co prawda zasługą organizatorów festiwalu, bowiem Traktat o obrazie powstał z inicjatywy Art Stations Foundation oraz kuratora Piotra Krajewskiego i Ramana Tratsiuka, autora aranżacji, jednak wystawa świetnie wpisała się w formułę festiwalowego programu.
Przestrzeń to kolejne ważne wyzwanie festiwalu. W jego pierwszej edycji scenografię dla projektów stanowiły plenery Starego Miasta, podczas Pola widzenia II dzieła filmowe, a także spotkania i koncerty wypełniły te przestrzenie CSW, które zazwyczaj omijane są przez wystawy główne. Wpisane lub przygotowane do konkretnych miejsc ruchome obrazy: animacje, wideo, wideo-instalacje wyznaczyły nową topografię Centrum, świetnie odnajdując się w jego aneksach, zaułkach i holach. Zrealizowana dla festiwalu cztero-ekranowa instalacja wideo Metatekst zobrazowany, Aleksandra Janickiego, „zawisła" nad tarasem widokowym, wpisując się nie tylko w architekturę, ale i otoczenie przestrzeni CSW. Dobrze działały również pokazy konkursowych prac prezentowane na plazmowym ekranie w holu głównym. Barwna rozciągnięta w przestrzeni ruchoma mozaika, świetnie zadziałała w tętniącym życiem komunikacyjnym centrum instytucji, zamierając co kilkadziesiąt minut podczas egzystencjalnej miniatury Kamila Tatara The life flight (I nagroda Konkursu 329). Dobrze sprawdził się również Pokój z Kuchnią - wielofunkcyjna przestrzeń warsztatowa, która podczas festiwalu stanowiła właściwą scenerię dla surowych a zarazem „mięsistych" animacji Wojciecha Bąkowskiego.
Reasumując, Pole widzenia z pewnością jest festiwalem potrzebnym i oczekiwanym przez publiczność i artystów. Stwarza okazję spotkania z intrygującymi osobowościami, zbliża i odkrywa przed nami tajemnice filmowego rękodzieła, zaawansowanych technologicznie produkcji i eksperymentów dźwiękowo-obrazowych. Zachowując dotychczasową dynamikę festiwal ma szansę stać się miejscem ważnym zarówno dla animacji, jak i sztuki audiowizualnej. Tak zakreślone „pole widzenia" to definicyjny obszar widziany nieruchomym okiem, obszar, który dzięki festiwalowi ma szansę poszerzyć jego granice, odkrywając przed nami to, czego do tej pory nie mogliśmy zobaczyć.
„Pole widzenia 2. Festiwal animacji i nowych mediów" , kurator: Krzysztof Białowicz, Centrum Sztuki Współczesnej „Znaki Czasu", Toruń, wrzesień 2009.