Nr 4 (76) 2008
październik - grudzień
INTERPRETACJE

Przestrzeń wewnętrzna

Na pierwszy rzut oka w malarstwie Haliny Jaworski najważniejszą rolę odgrywa konstrukcja. Artystka zestawia płaszczyzny, dzieli je, spiętrza, otwiera nowe perspektywy i zaraz przesłania je parawanami wykreślonymi z linii podążających w odmiennym kierunku.

Zofia Starikiewicz

Historyk sztuki, mieszka i pracuje w Poznaniu.

Zofia Starikiewicz

ARTYSTKA TWORZY OBRAZY, których architektura początkowo wydaje się uporządkowana i uchwytna. Jednak szybko okazuje się, że to tylko złudzenie. W istocie bowiem obcując z malarstwem Haliny Jaworski wkraczamy w symboliczną przestrzeń, która, chociaż budowana jest z wykorzystaniem reguł geometrii, nie poddaje się jej rygorom. Struktura znaczeniowa prac artystki jest rozbudowana i wielopoziomowa. Ta sztuka wyklucza dosłowność.

Wystawa w Galerii Miejskiej „Arsenał” stanowiła pierwszy tak obszerny pokaz prac artystki w Polsce. Wybierając obrazy na ten pokaz autorka wyeksponowała trzy wątki ze swej bogatej twórczości, obejmującej malarstwo, collages, reliefy, wielkoformatowe książki-obiekty i akcje w plenerze. Zaprezentowane zostały obrazy z cyklu Ahnen (Przodkowie) z lat 80. oraz z cyklu Ecksen („mehreckige Leinwandbilder”) rozwijanego od 1979 roku do dziś, a także collage z cyklu Widokówki i widoki, rozpoczętego po roku 2000 i nadal kontynuowanego.

Ahnen to seria abstrakcyjnych wielkoformatowych prac, składających się z dwóch lub czterech części, tworzących monumentalną całość. Płaszczyzny koloru na nich ujarzmione są przez liniowe podziały, dodatkowo podkreślone bielą. Podziały te tworzą skomplikowane architektoniczne struktury, których segmenty rozkładają się i składają, wkraczają na plan pierwszy i cofają. Można zatrzymać się na tym etapie lektury dzieła, traktując płótna z cyklu Ahnen, jako intrygujące układy kompozycyjne, niepokojące labirynty, w których raz pochwycone spojrzenie widza błądzić musi bez końca. Jednak można również podążyć tropem interpretacji podsuwanym przez artystkę w tytułach obrazów. Bardzo często odnoszą się one do religii judaistycznej i tradycji żydowskiej.

Podobnie dzieje się w przypadku prac z cyklu Ecksen, zwłaszcza, że te obrazy pozostając abstrakcyjnymi są zarazem narracyjne. W tych realizacjach ujawnia się nieokiełznana wyobraźnia autorki. Konstrukcyjne eksperymenty rozgrywają się już nie tylko w obrębie prostokąta blejtramu, ale wpływają na sam jego kształt, kontur. Ecksen to malarskie reliefy o nietypowych, nieregularnych, wielokątnych kształtach. Budowane z kilku mniejszych, złożonych ze sobą części, tworzą niezwykle dynamiczne kompozycje. Ich siłę oddziaływania dodatkowo potęgują chętnie wykorzystywane przez autorkę odważne, kontrastowe zestawienia barw. Te niekonwencjonalne obrazy przez sa-- mą swą strukturę ujawniają drzemiącą w nich anegdotę, pobudzają wyobraźnię widza do interpretacyjnych poszukiwań. Krąg odwołań sugerowanych w tytułach prac rozszerza się i obejmuje, oprócz nawiązań do tradycji kultury żydowskiej i europejskiej, także prywatną mitologię autorki. A kiedy poznajemy biografię artystki, otwiera się kolejny obszar znaczeń. Jest to życiorys, na którym historia odcisnęła wyraźne, dramatyczne piętno.

Halina Jaworski jako nastolatka zmuszona była opuścić Polskę w 1968 roku. Wyjechała do Izraela, podjęła studia w jerozolimskiej Akademii Sztuk Pięknych Bezalel, gdzie nauczali profesorowie związani niegdyś z Bauhausem, lecz po kilku latach przeniosła się do Niemiec, gdzie ukończyła Kunstakademie w Dűsseldorfie w pracowni Günthera Ueckera. Tradycja awangardy i neokonstruktywizmu jest istotna w twórczości artystki i wyraźnie widoczna w środkach wyrazu jakimi się posługuje. Zaś dla odczytania znaczenia wypowiedzi Jaworski niezwykle ważne wydaje się być poczucie utraty i poszukiwania tożsamości, prawdy o sobie. W kontekście biograficznym dramatycznego znaczenia nabiera zarówno tytuł wystawy – Po drodze do domu, jak i poszczególnych prac, na przykład, instalacji malarskiej Wolny wybór, poruszającej problem ostracyzmu, wykluczenia.

Silnie autobiograficzny charakter mają collages z cyklu Widokówki i widoki. Z nich właśnie dowiadujemy się chyba najwięcej o wrażliwości artystki i zbliżamy do sedna jej pracy. Jak pisze autorka: „są to fotografie miejsc, rzeczy, przeżyć, tych z zewnątrz i tych wewnątrz, (…) obrazy, które noszę w sobie...”

Precyzja wyrazu Haliny Jaworski pozwala na pojednanie tych dwóch światów, osiągnięcie stanu porozumienia, a może nawet harmonii.

Halina Jaworski, Po drodze do domu, Galeria Miejska „Arsenał”, Poznań, sierpień-wrzesień 2008.

cover