Nr 1 (57) 2004
styczeń - marzec
WYDARZENIA

Globalny kompromis

Młodzi artyści w idealny sposób wpasowują się we współczesność. Nie dystansują się do niej, ale tworzą jej wierny obraz. Motto czwartej już edycji konkursu "Supermarket sztuki" brzmi "Globalne zauroczenie". Tytuł ten można rozumieć na wiele sposobów.
Agnieszka Rayzacher

Krytyk sztuki, kurator, publikuje teksty o sztuce współczesnej.

Agnieszka Rayzacher
Pierwszym słowem, które podlega interpretacji jest oczywiście termin ?globalne?, nieuchronnie kojarzący się z globalizacją, która czy tego chcemy czy nie, dotyczy większości z nas ? i to zarówno mieszczuchów, jak i wpatrzonych w ekrany telewizorów mieszkańców wsi. Więcej możliwości przynosi słowo zauroczenie, które można rozumieć zarówno jako oczarowanie samą globalizacją, jak i próbę określenia stanu uczuć i relacji międzyludzkich w erze ujednolicania i kurczenia się świata. Możliwość wielorakiej interpretacji wykorzystali również młodzi artyści biorący udział w konkursie i zakwalifikowani przez jury do udziału w wystawie. Pozornie najłatwiej jest opowiedzieć o teraźniejszości za pomocą współczesnych technologii. Jak nietrudno było się spodziewać telefon komórkowy ? obiekt globalnego zauroczenia, a jednocześnie nośnik technologii pozwalającej na błyskawiczny kontakt i przekaz informacji, stał się pożywką i źródłem inspiracji dla młodych artystów. Na wystawie znalazły się aż dwie prace wykorzystujące zarówno jego wizerunek ? mały zielony ekran, jak i specyfikę ?komórkowego? przekazu. Joanna Bylicka zaprezentowała fotodruki na płótnie, a Artur Malewski instalację wideo. Obydwie prace traktują o wartościach lub uczuciach w erze postindustrialnej. Spostrzeżenie trafne, choć niezbyt odkrywcze, szkoda tylko, że zdublowane. Słabym punktem tegorocznego ?Supermarketu? są klasyczne wideo-instalacje. Mało przekonujący jest zarówno film ?OM? Aleksandry Went, jak i historia plastelinowych postaci Artura Malewskiego. Dużo ciekawsza jest praca Urszuli Gogol. Na jej multimedialną instalację składa się film wideo, filcowy pokój wypełniony domkami, makieta domu i fragment dziecięcego pokoju. Na tle tych instalacji wyróżnia jednak się praca ?Elena? duńskiej artystki Cecilie Rusdahl. Profesjonalne wykonanie, montaż i dbałość o stronę wizualną filmu i jego ?atrakcyjność?, mogą być wskazówką dla polskich młodych autorów pragnących zainteresować publiczność swoimi wideo-instalacjami. Wśród instalacji rzeźbiarskich szczególną uwagę zwracają dwie prace. Pierwsza z nich, autorstwa, studenta warszawskiej ASP, Grzegorza Drozda. Czerwone rybki pływają w akwarium, na którego dnie skonstruowana została makieta ronda ulicznego i mają głęboko w skrzelach całą globalizację. Ta bezpretensjonalna, humorystyczna praca stała się niewątpliwym przebojem tegorocznego ?Supermarketu?. Autorką drugiej instalacji jest mająca większe doświadczenie od reszty uczestników Alicja Łukasiak. ?Mieczysław i Wandzia?82 ? miejsce kontemplacji? to zdjęcia i pamiątki dziadków artystki przyklejone do białych kostek pumeksu, który tworzy rodzaj jaskini ? celi odosobnienia i ucieczki przed globalnym pędem. Na wystawie znalazły się również mniej przekonywujące, choć posiadające czytelny, aktualny przekaz instalacje przedstawiające płaszcz Madonny skonstruowany z lusterek kojarzących się z dyskotekową kulą (Marta Pszonak) czy absurdalne równanie ułożone z gazetowych ogłoszeń ?szukam pracy? Jarosława Smolaka i Mariusza Gorzelaka. Ciekawym akcentem rzeźbiarskim wystawy są poliestrowe postacie jednego z płodniejszych autorów tego pokazu - Artura Malewskiego, a zarazem jednego z niewielu młodych artystów zainteresowanego przedstawianiem wizji współczesności za pomocą klasycznej rzeźby. Na pokazie znalazło się stosunkowo niewiele, jak na okres boomu malarskiego, którego zdawałoby się jesteśmy świadkami, obrazów. Być może jest to po prostu efekt starannej selekcji jury. Trzeba przyznać, że zarówno plakaty znanej Grupy Twożywo, Marcina Chomickiego (symbole czterech ewangelistów w postaci współczesnych znaków), jak i pop-realistki Anny Reinert, to jedne z dojrzalszych prac prezentowanych na wystawie. Nie można tego powiedzieć o fotografiach, ale mimo wszystko warto zapamiętać portrety sąsiadów okraszone fragmentami ich dzienników, autorstwa Tomasza Zerka, multiplikacje Alicji Karskiej oraz autoportrety Andrzeja Karmasza. Nie sposób opisać wszystkie prezentowane na ?Supermarkecie? prace. Niektóre z nich po prostu na to nie zasługują. Jedno jest jednak pewne. Inicjatywa kuratorki przedsięwzięcia ? Agnieszki Żechowskiej daje okazję dowiedzenia jak postrzegają rzeczywistość naprawdę młodzi polscy artyści. Dla nich zaś, to często jedna z niewielu szans debiutu, a także konfrontacji zarówno z ich kolegami, jak i ocenami jurorów i krytyków. Supermarket sztuki IV "Globalne zauroczenie", Galeria Domu Artysty Plastyka, Warszawa, 6-27 listopada 2003
cover